Tuesday, 15 December 2015

TOUR DE IRELAND

Hello Fit Freaki!!!!
Zapraszamy Was na foto relacje z pobytu Madzi w Irlandii :)
CHEAT WEEK

 (w końcu)

Po ponad miesiącu
Przepraszamy za obsuwę... ale po drodze wypadł kolejny wyjazd
i nie miałyśmy czasu ogarnąć...
ale już jest, więc zapraszamy do oglądania
a wkrótce kolejny mix :)


Przed lądowaniem... piękna panorama.

Po wylądowaniu w Dublinie, w oczekiwaniu na pociąg poszłyśmy na herbatkę :)





Kinia zrobiła mi niespodziankę i  w pociągu nad siedzeniem zobaczyłam...
 personalna rezerwacje miejsca jak na Kicię przystało :)


Juz kolejnego dnia po przylocie Kinia zorganizowała wycieczkę :)
Na naszej drodze spotkałyśmy urocze OWCE, które przez cały wyjazd 
Nas prześladowały i reagowały na Nasze wołanie z auta :)


Nawet się odwracały i do Nas pozywały :) 





LADIES VIEW 






Zanim się spotkałyśmy osobiście, Kinia
pokazała mi miejsce, które chciałaby pierwszy raz odwiedzić...
No i proszę zabrała mnie tam !!! :-) 
poniżej możecie podziwiać - Mizen Head 
jest to...
ostatni fragment europejskiego lądu widziany
 ze statków płynących do Ameryki :)















przyłapana na selfie :-p


no i jeszcze kilka... ;))









widoki przepiękne <3






















Gumki???? SERIO??? :))




Halloween PARTY :-)
Poniżej pyszny koktajl uwaga...
OREO :-) mniaaam  POLECAMY :)


A tu z Sharon i Freddie Krugerem :)


Poniżej kolejny przystanek  - Castlegregory
przepiękna plaża no i pogoda Nam dopisała :)







całkiem przypadkowo na Naszej drodze pojawił się rudi kotek :)
chodził za Nami jak pies krok w krok :p
uroczy ahh a My kochamy zwierzaki :)









selfie z owcami musiało być :)



KITTY <3











Przystanek na Colkę... :)







Next stop --> DINGLE
sesja na delfinku :P
Fungi naprawdę żyje w zatoce Dingle :)










kolejny ziomal po trasie- KOZIOŁ i selfie zrobione :)











Po całym dniu zwiedzania i jazdy samochodem
postanowiłyśmy zatrzymać się na zachód 
słońca na przepięknej plaży i na chwilę
 zapomnieć o reszcie świata...
 to był magiczny czas :)





Mimo, że obydwie nie przepadamy za piwem...
 ani nie potrzebujemy alkoholu do dobrej zabawy
to wybrałyśmy się na GUINNESS-a...
  obowiązkowo w Irlandii :)
Ojjjj ciężko Nam wchodził bo gorzki :P
 krzywiłyśmy się ale już do posiłku troszkę lepiej :)



Zestaw  podróżniczy -> Misi i Kici :)
Coś na osłodę bo i wspólny cheat  chciałyśmy zaliczyć :)


a poniżej  veggie patty  z subway
Madzia jadła pierwszy raz i bardzo jej posmakowało :)
mmmmniam potwierdzam i polecam!


A teraz poniżej prezentujemy relację z miejsca, które
Madzia bardzo chciała zobaczyć a mianowicie 
CLIFFS OF MOHER :)

Jako że wyjazd był pod hasłem ZWIERZAKI,
to obowiązkowe selfie z krówkami z małymi przygodami ale
przynajmniej wesoło tylko hmm buty Kini ucierpiały upssss :p


Tak potwierdzam buty przez Madzie 
wpadły w BŁOTO :/ :P ;)


W drodze na Klify ahhh pogoda Nam dopisała :)








JESTEŚMY !!!
To miejsce zapiera dech w piersiach - NIESAMOWITE :)
Kiniuś dziękuję, że mnie tam zabrałaś no i cudownie, że
pogoda Nam dopisała i było przepięknie słonecznie :)









FRIENDS TO DEATH <3 


KICIA 


GOOD LUCK


MISIA




To jest to miejsce do którego chcę wracać... zakochałam się !!!








oczywiście szalone selfie musiało być Wiśteeen Wiooo :)


My i krówki w tle :p


















Po całodniowych atrakcjach pora na chwilę rozkoszy dla podniebienia,
Kinia zaserwowała Pavlovą mmm pyszna :)


a później wjechały LODY :)
polecamy ten smak...pyszotka !


Kolejny dzień i od rana aktywnie :)
Zaraz po śniadaniu Kinia zabrała mnie...
 na spacer do przepięknego parku z wodospadem :)












Kolejny przystanek na spacer  Ogrody 
i Tradycyjne Gospodarstwo - Muckross House 














CRAZY :D






Za Nami w tle Jezioro Muckross :)
Przy Hotelu LAKE





Miedzy wycieczkami znalazłyśmy też  czas na TRENING :)
Kinia wzięła mnie pod swoje skrzydła i 
pokazała mi jak się trenuje na siłowni,
zrobiłyśmy dobry trening mimo, 
że nie każde ćwiczenie wykonywałam poprawnie.
BYŁA MOC !!! 
Bardzo mi się podobało, 
tylko między Nami to Kinia musi być przy mnie bo samej ciężko 
zapamiętać ćwiczenia no
 i mega motywacja z jej strony !!!! 
dzięki Kiniuś ;* 



Ja jako Pani Trener jestem Mega dumna z Madzi...
bo szło jej rewelacyjnie!!!!
Brawo!!!


No i wspolne GYM Selfie musialy byc!! ;)





Przysiad perefkcyjny!!!! :)








W wieczorowej wersji tak się prezentujemy :)
Udało Nam się znaleźć siły na wspólne pląsy :p






Kolejna wycieczka, obowiązkowo - RING OF KERRY 
zdecydowałyśmy się na autokar,
obowiązkowo  zabrałyśmy ze sobą BOBA i STUARTA :)
jeden balon a jakie furora  hehe  

Było mega wesoło i byłyśmy w centrum zainteresowania,
chociaż Pani za Nami po minie widać, że miała Nas dość upsss :x LOL haha
Haha ewidentnie mina mówi wszystko haha







Poniżej  Waterville 
czyli 
Miasteczko CHARLIE CHAPLIN-a :) 


























Tym razem nie wspólnie ale pod okiem Kini
zrobiłam z Nią trening :)

Kinga jest bardzo cierpliwą trenerką 
i przywiązuje ogromną uwagę
do techniki, póki nie wykonałam poprawnie 
jednego ćwiczenia i całej serii 
to nie przeszłyśmy do następnego 
aż do momentu kiedy była pewna, że załapałam to!

GIRLS POWER !!!
ŻADNYCH WYMÓWEK !!! 
DLA NAS NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH :)
















Poniżej KILLARNEY  urocze miasteczko :)





Park Narodowy






Powrót do dzieciństwa... prawie jak w dżungli, zjazd na linie :)





















Kolejne wyjście tym razem sports style :)


Pierwszy raz próbowałyśmy i się zakochałyśmy
muszle w sosie guinessowym :)
pychaaaa polecamy!





OREGO KOKTAJL :)


BABY GUINNESS :)


Coffee time 



Jak widać troszkę poczitowałyśmy podczas tego wyjazdu...
ale z okazji 1 wspólnego trzeba było zaszaleć ;)


Dla Nas naprawdę nie ma żadnych ograniczeń...
Przed pracą Kingi, wczesnym rankiem wybrałyśmy się na 
pieszą wycieczkę do  Zamku  - Ross Castle :)
Mimo deszczu :p





OMG  SWAN SWAN !!! :-)


selfie z kijka obowiązkowo !!!
My i "SWANK" :)
hahaha





Ross Castle 





LAST DATE :(

Nadszedł czas pożegnania tak więc wybrałyśmy się na kolację :) 

BLACK & PINK 









Wjechało Fajita, Nachos, Guinness:)







A na deser... sernik bayleys :)







Nie udało Nam się zdążyć na  OREO KOKTAJL 
ale 
za to wypiłyśmy na pożegnanie Pina Colada :)


Na pożegnanie taki prezencik czekał na Kinie pod pracą ode mnie :)

Mega mnie Madzia zaskoczyła prezencikiem...
A dodam, że Balon jeszcze się trzyma...
Dziękuję <3


No i to by było na tyle kochani...
Pobyt w Irlandii upłynął Mi w ekspresowym tępie, 
pogoda jak widzieliście  zaskoczyła Nas mega pozytywnie,
bo cały tydzień było słonecznie :)
W Tym miejscu chciałam bardzo podziękować 
TOBIE  ->  KINGA!!!!! :-* 
Naprawdę  zorganizowałaś mi super czas, pokazałaś niesamowite miejsca,
zajęłaś się mną profesjonalnie na siłowni ahh DZIĘKUJĘ !!!! 


Jak widać sport łączy ludzi :)
Nas połączyła pasja do FIT LIFE !!!!

A Ja Chciałam Podziękować Madzi 
za wspaniały, szalony czas...jeszcze wiele takich chwil...
przed NAMI :) 
xoxo


Pozdrawiamy
życzymy aktywnego tygodnia :)

Madzia&Kinia
xxx