Friday, 24 July 2015

NAME DAY FRIDAY ;)))

Dziś imieniny Kingi, tak więc jestem IMIENINKIEM :))
Dziękuję Wszystkim za pamięć i życzenia :*
Brzeziu - jeszcze raz dziękuję za cudowne GIFTY <3

Rano Kinia rozpoczęła dzień 30min aerobami, 
a zaraz po nich na śniadanko zjadłam takie rarytasy...





Brzezia zaczęła  dzień od Quinoa z domowej roboty musem jabłkowym :)




Na lunch Kinia zjadała kurczaczka z moimi ukochanymi 
szparagami...
właśnie się zorientowałam, że nie sfotografowałam posiłku nr 3 
ale wyglądał prawie identycznie ;)




Brzezia's LUNCH TIME:  jajkowo-pomidorowy 


Mój trzeci posiłek w końcu uwieczniony.
Odżywka z mlekiem ehhh Kinia bo mi z wodą  nie wchodzi :(





Kinia po powrocie z pracy zjadła jedzonko
 i szybciutko na trening...
w końcu: LEG DAY :P





Po pracy Brzezia zrobiła obiadek:
 moje ukochane tofu z warzywkami i ogórkiem małosolnym  :)


Siła sióstr-wspólne bieganie coraz lepiej Nam wychodzi :)


Sis wyczaiła ostatnio super konkurs wiec przy okazji mogłyśmy pstryknąć kilka krejzi-energetycznych zdjęć podczas biegania :)


Ostatecznie do konkursu wybrałam zdjęcie poniżej :)
Dziex Kams jesteś super-fotografka ;*




Przed chwilką Kinia zjadła kurczaczka
i zaraz uciekam spać ;)
Padam na pysk...
trening mnie dziś dobił hehe



A Brzezia tak zgłodniała, że szybciej zjadła i nie uwieczniła swojej kolacji ;/

UPS Brzeziu, chyba zbyt roztargnione jesteśmy ;)))


Dobranoc sportowe świrusy
Aktywnej soboty!!!

Kiss
xoxo

Kinia i Brzezia


5 comments: