Saturday, 14 November 2015

POZNAŃ - miasto doznań!!!

Helloooo...
Dawno Nas nie było, ale jeśli śledzicie bloga 
to wiecie, że ostatnio dużo się u nas działo...
Nasze PIERWSZE SPOTKANIE twarzą w twarz...
już nie tylko online...
Crazy czas w Poznaniu potem w Warszawie...
i na koniec w Irlandii :)

Dziś zapraszamy Was na pierwszą fotorelację
z Poznania...
jak wiadomo Poznań - miasto doznań :P


Celem wyjazdu oprócz wizyty w moim rodzinnym Poznaniu...
było oczywiście spotkanie z Madzią !!
a także szkolenie u Mauricza :)

Na pierwsze kilka dni wyjazdu...
ze względu na napiety grafik... szkolenie itd
a nie chciałam czitować do przyjazdu Madzi
postawiłam na catering dietetyczny :)



Przyznam, że całkiem smacznie...
uwzględniają preferencje...
co jest zdecydowanie na plus :)


Od razu w sobotę zaczęłam kurs...


Jakub Mauricz - mega pozytywna osoba,
która ma ogromną wiedzę i potrafi ją 
w mega zajebisty sposób przekazać :)



Jeszccze przed przyjazdem Madzi 
z inną Madzią wybrałyśmy się na gyma :)



Madzia przyjechała do Poznania...
i tak oto zaczęłyśmy nasz cheat week :)
na pierwszy ogień poszło sushi <3


Na "suszi" wybrałyśmy się we 3 :)


Było pysznie i milutko :)
Z Madzia od razu złapałyśmy super kontakt
" na żywo" :)



Po obiadku wieczorny spacer po Starym Rynku...


A potem oczywiście tort bezowy od "sowy"
ahhhhh mniaaam <3


Mówię Wam obłęd :)


Po deserku udałyśmy się do kina na film "chemia"
dość ciężki i historia trochę "dziwnie" opowiedziana
naszym zdaniem :)

Po kinie wybrałyśmy się na pierwsze wspólne DISCO :)


Imprezka mega udana!!!!


Następnego dnia wybrałyśmy się na spacer z moim pieskiem...
Denzelkiem :)






A potem po Starym Rynku...
chciałyśmy zobaczyć koziołki...
bo Madzia nigdy nie widziała,
więc chciałam jej pokazać...


niestety się spóźniłyśmy :( hehe
nic straconego zobaczymy następnym razem ;)


Przynajmniej spacer zaliczyłyśmy
i od razu z 1000 selfie hahaha :)










No i Madzia z Marychem na rowerze :P



Później miałam dla Madzi niespodziankę...


Zabrałam ją na strzelnicę :)


Niespodzianka się udała bo nic nie podejrzewała :D



Jesteśmy mistrzyniami :)







Po strzelnicy... kolejny obowiązkowy punkt..
"czerwone sombrero" 




Potem poszłyśmy kupić oryginalne rogale marcińskie 
dla mojej sis oraz dla rodzinki Madzi :)


Później wbrałyśmy się do Starego Browaru
fotka z "hashimoto" ;)))


a wieczorem ruszyłyśmy do Warszawy :)

W kolejnym poście relacja ze stolicy... 
Pozdrawiamy

Kinia&Madzia
xoxo


4 comments:

  1. Replies
    1. Piękne miasto !!!! :-) Pyszne rogale.... mniaaam

      Delete
  2. Świetnie, że w końcu poznałyście się w realu :) Nigdy nie byłam w Poznaniu :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. taaaaaak FANTASTYCZNY CZAS !!!!!! <3 PASJA ŁĄCZY było CUDOWNIE i wciąż jest SUPER !!!!! Polecam Poznan... Ja odwiedzam Kinie juz za tydzen :-) pozdro !!!!!!!

      Delete